Egzamin maturalny wykazał słabą znajomość języka polskiego. Maturzyści mylą znaczenie słów, zwłaszcza tych o podobnym brzmieniu. Nie zawsze poprawnie wtrącają trudne wyrazy i zwroty. Do formalnej wypowiedzi wprowadzają potoczne, a czasem wręcz podwórkowe zwroty. Często nie rozumieją poleceń, nie znają znaczenia trudniejszych zwrotów i słów. Profesor Andrzej Markowski, szef Rady Języka Polskiego, apeluje do nauczycieli, by używali poprawnego języka. - To obowiązek nauczycieli wszystkich przedmiotów, nie tylko polonistów.
Tylko 9% tegorocznych maturzystów zdawało się zdawać maturę z języka polskiego na poziomie rozszerzonym. A nawet z łatwego arkusza ich wynik nie był wysoki – 52%.
Minister edukacji Katarzyna Hall w rozmowie z dziennikiem "Polska" obiecała: - Będę analizować ten problem z rektorami uczelni. Wspólnie z naukowcami z Rady Języka Polskiego już teraz zastanawiamy się, jak sprawniej doskonalić na lekcjach umiejętności językowe uczniów - dodaje.
Dziennik „Polska”, 1.07.2008
Zobacz też:
Wyniki matur 2008
Wybrane komentarze czytelników
Przyczyny słabego wyniku
Pani minister już wyciągnęła wnioski: Uczniowie nie będą czytać pełnych tekstów lektur, aby broń Boże nie kontaktowali się z piękną polszczyzną, aby nie musieli przeżywać refleksji nad dziejami bohaterów, aby nie musieli próbować wczuwać się w ich przeżycia i postępowanie. Wszystko to przecież nie jest potrzebne do układania płytek w Irlandii, Francji czy gdzie indziej. Mam rację, pani Hall?

