W czasie spotkania z Romanem Giertychem przedstawiciele samorządów domagali się wprowadzenia zmian w Karcie Nauczyciela. Zdaniem samorządowców zapisy Karty Nauczyciela pozbawiają ich rzeczywistego wpływu na funkcjonowanie oświaty. Marek Olszewski (wójt gminy Lubicz, wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich i współprzewodniczący zespołu edukacji KWRiST) twierdzi, że należy rozstrzygnąć, kto jest odpowiedzialny za zatrudnienie nauczycieli – samorząd czy państwo. Obecnie najistotniejsze warunki zatrudnienia ustala de facto parlament, a za ich wykonanie odpowiada samorząd terytorialny.
Samorządowcy chcą m.in. podwyższenia pensum dydaktycznego, likwidacji dodatku mieszkaniowego i wiejskiego. Problemem jest także wpływ organu prowadzącego szkołę na normowanie czasu pracy nauczycieli. Zgodnie z obecnym prawem, nauczyciel zobowiązany jest świadczyć 40 godzin pracy tygodniowo, w tym 18 godzin dydaktycznych. Związek Gmin Wiejskich w oświatowym raporcie z 2005 roku napisał, że w praktyce oznacza to, że nauczyciel wykonuje obowiązek świadczenia pracy jedynie w zakresie 18 godzin dydaktycznych.
Wg Romana Giertycha sprawa wymaga konsultacji ze związkami nauczycielskimi.
(Serwis Samorządowy PAP 17.04.2007)
Wybrane komentarze czytelników
a druga strona medalu?
Rozmowa n/t pensum i czasu pracy powinna też obejmować kwestię nadgodzin. Są bowiem okresy w trakcie trwania roku szkolnego, gdy faktycznie świadczona praca przekracza 40 godzin - oczywiście dużą jej część nauczyciel wykonuje w domu, wykorzystując swoje "domowe stanowisko pracy" (przecież prąd zużyty podczas sprawdzania prac, przygotowywania się do zajęć - też kosztuje, komputer, internet. Jak rozliczyć popołudniowy wyjazd do biblioteki (np do British Council - to w moim przypadku co najmniej godzina w jedną stronę). Jak rozliczyć samodzielne czytanie literatury - od strony, czy liczyć czas poświęcony na lekturę (a jeśli ktoś po kursie szybkiego czytania?). Jak rozliczyć przygotowywanie materiałów do wykorzystania na zajęciach - np. napisanie testu - od strony, czy liczyć czas poświęcony na myślenie i pisanie (i dokonać porównania z osobą piszącą bardzo biegle).
A co w sytuacji gdy czas poświęcony na pracę przekroczy 40 godzin (dobrze wiemy, że w okresach "spiętrzeń" to się zdarza). Czy będą liczone nadgodziny?
Jeśli samorządowcy pragną bym 40 godzin przepracowywała w szkole - to poproszę o przygotowanie stanowiska pracy wg standardów dla urzędników - wtedy chętnie przestanę dźwigać pracę do domu.

