Serwis Samorządowy PAP, 7 lipca 2009
Wybrane komentarze czytelników
Popieram!
Popieram stanowisko rzecznika!Gdy uczyłem się w latach 1953-1965 w klasach było ponad czterdziestu uczniów.Cały czas mówiono, że nadejdą czasy, gdy w klasach będzie po dwudziestu uczniów.A co się dzieje? W klasach po trzydziestu lub więcej uczniów, nauka na dwie zmiany-czego kiedyś nie było, brak zajęc pozalekcyjnych!!! Jeszcze są zamiary nauki dla pięciolatków, do czego nasz system edukacyjny nie jest w ogóle przygotowany!
Pozdrawiam!
Liczebność klas
Pani Minister Hall powinna wziąć pod uwagę sugestię rzecznika i jego stanowisko. Proszę się nie łudzić,że samorządy wezmą pod uwagę "dobro dziecka" i rozsądnie podejdą do wskazania liczebności w klasie.Samorządy kierują się tylko i wyłącznie budżetem i bardzo niewygodne są dla nich wydatki na Oświatę.Kto zdaje sobie sprawę,że uczeń klasy pierwszej przebywający wśród 27-30 osobowej grupie czuje się zagubiony i niepewnie.Ciągle oczekuje,kiedy Pani lub Pan zauważy Go lub wreszcie zapyta,bo ciągle trzyma rękę w górze...Czy ktoś z Samorządowców zdaje sobie sprawę z tego? Chyba tylko ci, którzy maja lub mieli dzieci w wieku szkolnym.Pozdrawiam i proszę o rozsądek.

