Instytut Spraw Publicznych opublikował raport profesora Krzysztofa Konarzewskiego „Przygotowanie uczniów do egzaminu: pokusa łatwego zysku”. Według autora szkoły, ulegając pokusie szybkiego zysku, uczą pod testy egzaminacyjne. W rezultacie wyniki sprawdzianów i egzaminów są z roku na rok coraz lepsze. W rzeczywistości oznacza to jedynie, że rośnie umiejętność rozwiązywania testów. Krzysztof Konarzewski wini za ten stan rzeczy stereotypowość, schematyczność i sztampowość testów. To właśnie przewidywalność daje nauczycielom poczucie bezpieczeństwa, że uda się z powodzeniem przygotować uczniów do testu.
Głos Nauczycielski, 04.03.2008
Wybrane komentarze czytelników
Edukacja centralnie sterowana
Powyższy "raport", a przede wszystkim wyniki egzaminów centralnie programowanych to efekt, który należało oczekiwać. Kto ja kto, ale Polacy na własnej skórze przećwiczyli jakość i skutki gospodarki centralnie sterowanej. Jak ktoś w MEN mógł założyć, że centralnie i odgórnie programowane nauczanie i egzaminowanie da efekty lepsze od tych gospodarczych w PRL?
Wszelkie osiagnięcia to skutek różnorodności i konkurencji samoistnej. Wybór uczniów i Rodziców powinien być jedynym miernikiem jakości pracy szkół, których popularność będzie zawsze proporcjonalna do szacunku jakim się cieszą na rynku pracy lub wyższych uczelni absolwenci tych szkół.
Nadzór pedagogiczny MEN powinien sprowadzać się do kontrolowania szkół najsłabszych, tak aby te szkoły zapewniały wymagane minimum wiedzy. Inne szkoły dadzą sobie radę same.

