Od tego roku szkolnego nauczyciele mają obowiązek pracować z uczniami o jedną godzinę dłużej ponad nauczycielskie tygodniowe pensum. Tej godziny nie mogą poświęcić na normalne lekcje, muszą na zajęcia dodatkowe. Mogą więc prowadzić kursy wyrównawcze dla najsłabszych, kółka dla najzdolniejszych lub zaproponować uczniom coś, czego szkoła do tej pory im nie proponowała. Za 19-tą godzinę pracy nie dostają pieniędzy.
Jak pisze „Gazeta Wyborcza”, wielu nauczycieli prowadzi zajęcia, na które uczniowie nie chcą przychodzić więc nauczyciele siedzą w pustych salach. Według jednej z dyrektorek krakowskich szkół powodem jest powszechne wśród rodziców przekonanie, że szkoła robi wszystko byle jak, więc wolą posyłać dzieci na zajęcia dodatkowe gdzie indziej.
Resort edukacji nie określił co prawda liczby uczniów, których powinni "skusić" swoją ofertą, ale wymaga, by szkoła prowadziła osobny dziennik, w który wpisywane są tematy zajęć oraz obecność. A który nauczyciel chce co tydzień wpisywać, że na jego godzinę przyszło zaledwie kilka osób? W krakowskiej Szkole Podstawowej nr 78 pedagodzy chodzą i proszą uczniów, by przyszli do nich na 19. godzinę. W SP nr 82 za obecność na dodatkowej godzinie uczeń może zarobić piątkę z przedmiotu, który wykłada nauczyciel.
Gazeta Wyborcza, 3.11.2009
Jak pisze „Gazeta Wyborcza”, wielu nauczycieli prowadzi zajęcia, na które uczniowie nie chcą przychodzić więc nauczyciele siedzą w pustych salach. Według jednej z dyrektorek krakowskich szkół powodem jest powszechne wśród rodziców przekonanie, że szkoła robi wszystko byle jak, więc wolą posyłać dzieci na zajęcia dodatkowe gdzie indziej.
Resort edukacji nie określił co prawda liczby uczniów, których powinni "skusić" swoją ofertą, ale wymaga, by szkoła prowadziła osobny dziennik, w który wpisywane są tematy zajęć oraz obecność. A który nauczyciel chce co tydzień wpisywać, że na jego godzinę przyszło zaledwie kilka osób? W krakowskiej Szkole Podstawowej nr 78 pedagodzy chodzą i proszą uczniów, by przyszli do nich na 19. godzinę. W SP nr 82 za obecność na dodatkowej godzinie uczeń może zarobić piątkę z przedmiotu, który wykłada nauczyciel.
Gazeta Wyborcza, 3.11.2009
A.B./A.D., 3 listopada 2009
Wybrane komentarze czytelników
Jak zwykle - bez wyobraźni
Autor: Jan Zięba
A wystarczyło wcześniej porozmawiać z nauczycielami, jak wyglądała rekrutacja uczniów do kółek w czasach, gdy jeszcze rząd dbał o zajęcia pozalekcyjne. Kółek było wtedy więcej niż chętnych uczniów. Ale jak zwykle ministry opierają się na Duchu św., a nie na doświadczonych nauczycielach.


