4 października w MEN odbyła się konferencja prasowa podsumowująca działalność ministerstwa w latach 2005-2007. Minister Legutko za największe osiągnięcia resortu uznał przygotowanie Narodowego Planu Stypendialnego, wzrost wynagrodzeń nauczycieli i związaną z tym poprawę ich sytuacji, a także zapewnienie bezpieczeństwa w szkołach przez przyjęcie rządowego programu „Zero tolerancji” i wprowadzenie mundurków.
Bezpośrednią pomocą finansową objęto 430 tys. uczniów, w tym wszystkich pochodzących z rodzin byłych pracowników PGR. Równocześnie 122 tys. uczniów otrzymało bezpłatne podręczniki, 365 tysiącom uczniów klas 0-3 MEN dofinansował zakup podręczników, 860 tys. uczniów otrzymało dofinansowanie zakupu mundurków.
Po zmianie kierownictw MEN najważniejsze osiągnięcia resortu to wprowadzenie nowej listy lektur, wprowadzenie matematyki jako przedmiotu obowiązkowego dla wszystkich maturzystów, uznanie języka angielskiego za przedmiot obowiązkowy od pierwszej klasy szkoły podstawowej.
MEN, 4.10.2007
Wybrane komentarze czytelników
Czy to wszystkie osiągnięcia?
A wliczanie religii do średniej to w takim razie osiągnięcie czy hańba, bo w osiągnięciach o tym cicho.
Namnożyło się sukcesów przed wyborami...
A czymże będzie skutkować uznanie języka angielskiego za przedmiot obowiązkowy od pierwszej klasy szkoły podstawowej? Czy teraz już znajdą się środki na zachętę dla nauczycieli angielskiego, których brakuje choćby w małych wiejskich szkołach, z których to szkół dzieci i tak mają utrudniony start, a i na indywidualny kurs jezykowy roziców tych ucznió przeważnie nie stać. Że nie wspomnę już o organizacyjnych kłopotach z dowiezieniem ich np. do miasta na dodatkową lekcję. A tymczasem ministerstwo dofinansowało 860 tysiącom dzieci zakup "mundurków" - celowo w cudzysłowie, bo przecież nie są to żadne mundurki, ot, jako to w szkole mojego syna, kamizelki z jakiejś sztucznej tkaniny, w których dzieciom ani do twarzy, ani wygodnie, ani też bezpieczniej nie jest (pominęłam jeszcze kilka innych równie bezsensownych argumentów przedstawianych przez zwolenników umundurowania dzieci). Pogratulować należałoby chyba obu panom ministrom dobrego samopoczucia po wypełnieniu misji! Oby tylko zadowoleni z działań ministerstwa nie pomyśleli, że to już koniec problemów z niesfornymi uczniami.

