Ministerstwo Edukacji ogłosiło kolejny projekt kanonu lektur. Tym razem uwzględniono w nim większość postulatów polonistów i ministra kultury Kazimierza M. Ujazdowskiego. Znalazło się w nim miejsce dla książek pisarzy emigracyjnych: Andrzeja Bobkowskiego i Józefa Mackiewicza. Wrócić ma jedna książka Witolda Gombrowicza jako "pozycja do wyboru" spośród pisarzy emigracyjnych, wracają "Szewcy" Witkacego, będą (we fragmentach ) "Sklepy cynamonowe" Brunona Schulza oraz (prawdopodobnie w całości) "Inny świat" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Są też wykluczeni wcześniej Dostojewski, Kafka, Goethe i Conrad.
Projekt wraca do poprzedniego zapisu o "wybranych fragmentach prozy dokumentalnej (reportaż, dziennik, pamiętnik)". Powrót do ogólnego zapisu umożliwi nauczycielom samodzielny wybór konkretnych książek.
Gazeta Wyborcza 21.06.2007
Zobacz też:
Cicha zmiana w listach lektur
Rozbieżnosci w sprawie uzgodnień
Uzgodnienia?
Wybrane komentarze czytelników
Tylko spokojnie
Niech sobie Giertych ustala lektury jakie chce. Przecież na maturze i na sprawdzianach uczniowie i tak mają do przeczytania jedynie fragment jakiegoś tekstu i na jego podstawie rozwiązują test. A nauczyciele mogą omawiać lektury jakie chcą. W latach 60. znajoma nauczycielka powiedziała mi, wtedy jeszcze studentowi SN, że ona naturalnie mówi to, co jej każą, ale jak to mówi, tego jej nikt nie zabroni. Polecam ten sposób sprawdzony za komuny. Przyda się niespodziewanie w kaczolandzie.

