Lucyna Sroczyńska, dyrektor słupskiej delegatury Kuratorium Oświaty w Gdańsku, rozesłała do szkół list, w którym ostrzega przed wprowadzaniem do imprez szkolnych obchodów Halloween. „Ta zabawa może być pierwszym krokiem do inicjacji w świat okultystyczny czy demoniczny" – napisała pani dyrektor.
Z jej zdaniem nie zgadzają się dyrektorzy słupskich szkół traktujący Halloween jako po prostu zabawę. Również ojciec Tomasz Dostatni, dominikanin, nie widzi w Halloween niebezpieczeństwa.
Gazeta Wyborcza, 27.10.2007 r.
Wybrane komentarze czytelników
Hallowen jest obcy w naszej kulturze
Halloween jest obcy naszej kulturze i taki powinien pozostać.
My obchodzimy ten dzień w skupieniu i powadze. Nie powinno być inaczej. Młodzież bardzo szybko "łapie" nowinki, więc lepiej, by w szkołach takie imprezy się nie odbywały. Ale bredzenie o okultyzmie jest oczywiście nonsensem.
Po co halloween?
Jestem również przeciw temu zwyczajowi, choć nie z powodu okultyzmu, demonizmu itd. Po prostu nie widzę powodu, żeby wciskać dzieciom kolejne amerykańskie szaleństwo. Przecież to media najpierw podpuściły dzieci na "obchodzenie" dnia wagarowicza, potem ci sami dziennikarze załamywali ręce nad zarzyganymi gówniarzami pijącymi piwsko na wagarach, następnie były walentynki (A dlaczego nie noc świętojańska? Przecież to słowiański zwyczaj.), teraz kolej na halloween. Za jakiś czas obrońcy tego zwyczaju zaczną się wściekać, dlaczego gówniarze obrzucają im domy jajkami. A przecież ta czynność również wiąże się z halloween. Podobno dorosłość to również umiejętność przewidywania. A nawiasem: jaką wartość niesie to "Święto"?

