Monitor.edu.pl / Newsy Edukacyjne Kanał RSS: Monitor Edukacji

Nauka religii przed Trybunałem Praw Człowieka

Kanał RSS: Newsy edukacyjne

Skargę do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu złożył ojciec ucznia jednej z polskich szkół podstawowych. Uczeń, z przyczyn światopoglądowych nie chodził na lekcje religii, a rodzice oczekiwali, że zgodnie z ustawą szkoła zorganizuje mu lekcje z etyki. W dwóch kolejnych szkołach takiej możliwości nie było.

MEN i rzecznik praw obywatelskich, do których zwrócił się o interwencję ojciec chłopca, odpowiedzieli, że Trybunał Konstytucyjny nie uznał, żeby lekcje religii w szkole naruszały konstytucyjną zasadę rozdziału Kościoła od państwa czy naruszały wolność sumienia.
Rodzic poskarżył się więc do Strasburga. Uważa, że obowiązujące w Polsce przepisy oraz praktyki nauczania religii w szkole i umieszczania na świadectwie oceny z religii/etyki naruszają wolność sumienia jego syna i dopuszczają do dyskryminacji z powodu światopoglądu.

Trybunał oczekuje od polskiego rządu wyjaśnień i ustosunkowania się do skargi. Po tym zdecyduje, czy sprawę oddalić, czy przyjąć do dalszego rozpoznania.
Jak wynika z najnowszych danych, na 32 tys. szkół w Polsce naukę etyki prowadzi tylko 353.

Gazeta Wyborcza 28.06.2007

I. D., 1 lipca 2007

Wybrane komentarze czytelników

Nareszcie

Autor: Edel

Nareszcie ktos zareagowal na ogarniajacy Polske klerykalizm i przymusowa katolicka indoktrynacje. Dosc juz prob wprowadzania panstwa wyznaniowego i utrzymywania koscielnych darmozjadow z pieniedzy podatnikow. trzymam kciuki.

korepetycje

Autor: zdziwiony

Nie widzę indoktrynacji,dla syna proponuję spowodowanie nauczania indywidualnego ..lub korepetycje.A tak w ogóle to nie wiadomo o co chodzi? Czy o nauczanie czy o ocenę na świadectwie czy o sam zapis na arkuszu świadectwa?Proszę wybierać wiecej komentarzy!

brak etyki, brak reakcji

Autor: Marzanna Pogorzelska

Dziwi mnie stały, niezależny od aktualnego składu MEN-u, problem niedostrzegania braku etyki, a tym samym oceny z tejże na świadectwach; w oczywisty sposób dyskryminuje to dzieci/młodzież, ktora nie uczęszcza na religię. W powyzszej sytuacji, oprócz garstki rodziców, NIKT nie zabiera głosu - ani dyrektorzy, ani kuratorzy.
Moja córka chodzi do gimnazjum - nie chodzi na religię, a w szkole nie ma etyki - na zebraniu zostałam poinformowana, że jeśli zbierze się (!) takich uczniów więcej w mieście to w jednej ze szkół, w godzinach popołudniowych być może takie zajęcia będą zorganizowane. Tak więc, w najlepszym wypadku córka chodziłaby na etykę do innej szkoły, po południu. Przypomionam, że dzieci uczęszczające ne religię, mają ten przedmiot w swojej szkole, ujęty w planie godzin. Gdzie tu równość ?
p.s. propozycja z jednego z pow. maili, aby zorganizować nauczanie indywidualne lub wysłać dziecko na korepetycje - cóż, szkoda słów ...

MY wybieramy

Autor: Krzysztof Petek

To, jak zorganizowane jest nasze społeczeństwo, administracja i system edukacji, zależy nie od wirtualnego "Państwa", ale od ludzi których MY wybieramy jako naszych przedstawicieli.
Póki wybierać będziemy, kierując się hasłami i obietnicami, bez analizy programu, charakteru ugrupowania i konkretnej osoby, póty będzie, jak jest. A prawa człowieka, jednostki, będą schodzić tam, gdzie wygodnie je przetrzymywać.
Brak nam mężów stanu, brak jednostek mądrych, wykształconych, które byłyby szanowane nawet przez przeciwników. Wychowujmy więc młodych ludzi tak, aby przyszłe pokolenia potrafiły spośród siebie wyłonić takie jednostki i - co trudniejsze - namówić je do zajęcia się sprawami społecznymi. Wówczas stanowienie i przestrzeganie prawa, społecznych ustaleń, tolerancji i społecznej solidarności nie będzie tylko hasłem, a normą.
A religia w szkole, moim zdaniem, źle służy i instytucji kościoła, i tym, którzy nie czują się katolikami.

Twoja opinia

Nadsyłane opinie są przeznaczone dla redakcji i nie są automatycznie publikowane na stronie. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do zamieszczenia pod artykułem wybranych komentarzy.