W sumie zatem maturę zdało 76% abiturientów, mniej niż w poprzednich latach. Źle wypadła matura w liceach i technikach uzupełniających - nie zdał tam niemal co drugi uczeń. Tradycyjnie również gorzej poszło maturzystom ze wsi niż z dużych miast. Nadal widoczne są też dysproporcje między technikami i liceami profilowanymi a liceami ogólnokształcącymi. Dziewczęta zdały o trzy punkty procentowe lepiej niż chłopcy.
Trudno jest porównywać wyniki tegorocznych egzaminów z poprzednich lat również dlatego, że znacznie mniej abiturientów zdawało je na poziomie rozszerzonym.
Od przyszłego roku nie będzie amnestii maturalnej – Trybunał Konstytucyjny uznał ją za niekonstytucyjną. W zamian minister da maturzystom możliwość poprawki w wakacje przed końcem rekrutacji na studia.
- W 2010 r. wchodzi na maturę obowiązkowa matematyka. Nie możemy sobie pozwolić, żeby połowa maturzystów nie zdała matury z matematyki, bo w kraju brakuje inżynierów - mówił wczoraj Giertych. I dodał, że wpłynie na CKE, żeby pierwszy egzamin z matematyki nie był na zbyt wysokim poziomie.
Gazeta Wyborcza, Dziennik 30.06.2007
Wybrane komentarze czytelników
matura 2007-sukces?!
Matura 2007 to porażka każdego maturzysty, który zdecydował sie na rozszerzenie!Nie jest możliwe przeliczenie podstawy na rozszerzenie ponieważ rozszerzenie nie zawiera w sobie podstawy!To dwa różne egzaminy!Efekt - na dziennych studiach będą studenci z podstawową maturą a Ci z rozszerzeniem będą studiować zaocznie!?Minister Giertych jest przykładem "ucznia",który czyta nawet to co sam napisał bez zrozumienia!!!Matura jedna poziomie ze zróżnicowanym stopniem trudności pokaże kto posiadł konieczne minimum a kto wie więcej! Dla dobra edukacji powinno się wyeliminować Giertycha i jemu podobnych!!!!!!!
poprawki - o.k., tylko kto za to zapłaci?
zgodnie z obowiązującymi przepisami, nie ma już zimowej sesji egzaminacyjnej (maturalnej), nie ma też idei "poprawek" na maturze, więc jak to sobie szanowny pan minister wyobraża?
Ponadto, mając w pamięci tegoroczne szwindle (nie można tego inaczej nazwać) z płaceniem nauczycielom za pytanie na maturach ustnych, nie wiem kto się zgodzi na uczestnictwo w KE w czasie swoich wakacji? A może by tak pan Giertych sam popytał poprawkowiczów na maturze, powypełniał protokoły, powymyślał pytania, które trzeba zadać na maturze z j. obcych na poziomie rozszerzonym, i miał zapłacone połowę tego co mu się należy?
Inżynierowie
"W 2010 r. wchodzi na maturę obowiązkowa matematyka. Nie możemy sobie pozwolić, żeby połowa maturzystów nie zdała matury z matematyki, bo w kraju brakuje inżynierów - mówił wczoraj Giertych"
Jak widać wg pana Giertycha najlepszą metodą na dokształcenie braków w wysoko wykwalifikowanej kadrze jest "rozdanie" im dyplomów... Może od razu niech dostaną dyplomy inżynierów itd. Ciekawe co wtedy będzie prosto stało, etc.
Sam od 2 lat uczęszczam na dzienne studia inżynierskie i nie jest to lekka praca - jak ktoś nie sprosta maturze z matematyki która jest, bądź co bądź, nie aż znowu taka trudna (zwłaszcza podstawowa) to czy taki człowiek nadaje się na inżyniera.. szczerze to głęboko w to wątpię.

