Coraz więcej uczniów, według „Dziennika Polskiego” rezygnuje z lekcji religii. Odkąd ocena z religii wliczana jest do średniej ocen część katechetów stawia uczniom wygórowane wymagania. Uczniowie żalą się, że na lepszą ocenę muszą "zaliczyć" wszystkie majówki, drogę krzyżową, wszystkie pierwsze piątki miesiąca, brać udział w scholi i oazie, a chłopcy muszą być ministrantami.
Jeśli nie uda nam się zmienić tego rozporządzenia, postaramy się zapewnić wszystkim uczniom możliwości uczestniczenia w lekcjach etyki - obiecuje Krystyna Szumilas, posłanka Platformy Obywatelskiej.
Dziennik Polski, 3.11.2007
Wybrane komentarze czytelników
Ocena z wiary, a nie z przedmiotu
Należy jak najszybciej zmienić to rozporządzenie! Będzie to zarazem test, czy nowy premier ma "jaja", czy też będzie chodził na pasku moherów i Rydzyka.
religia w szkolach
Myślę, że mamy bardzo mądrą młodzież i to cieszy ,natomiast chyba nie najlepiej przygotowani są nauczyciele religii chodzi szczególnie o wiedzę z psychologii rozwojowej i pedagogiki.Załatwianie ambicji dorosłych za pomocą dzieci nigdy nie wychodzi na dobre.Pozostaje tylko pytanie czy to dobrze ze religia jest w szkole?Dobrze natomiast ze etyka wraca do łask bo to jest przedmiot do nauki. Wiara a z nią związany obrzęd -czy można się jej nauczyć w szkole a może w domu lub w kościele do którego się przynależy myślę, że życie już daje nam odpowiedz.Ciekawe jest tylko to, że żródło tego pomysłu tkwi w ludziach którzy mówią że są wierzący.

