Uniwersytet w Olsztynie ogłosił nabór na bezpłatne studia podyplomowe dla nauczycieli. O przyjęciu miała decydować kolejność zgłoszeń. Tymczasem, na prośbę kuratorium, na kilka dni przed ogłoszeniem list przyjętych bez uprzedzenia zmieniono zasady rekrutacji. Ostatecznie wybrano nauczycieli ze szkół, które mają słabsze wyniki w nauczaniu, z małych miasteczek lub wiosek, a także tych, którzy nie są w wieku przedemerytalnym.
(Gazeta Szkolna nr 36 z dnia 18.04.2007)
Wybrane komentarze czytelników
kto powinien iść na studia podyplomowe
Dotknęło mnie to osobiście, więc pragnę skomentować ten news, bo dla mnie był to news. Jestem nauczycielem w specjalnej szkole niepublicznej(gimnazjum)w małym mieście w Warmińsko-mazurskim, opiekunem pracowni komputerowej i do pełni szczęścia brakowało mi podyplomówki z informatyki. Jakież było moje szczęcie, kiedy dowiedziałam się, że Olsztyn organizuje takowe pod egidą EFS-u (raz już próbowałm do Warszawy, ale się nie udało).Razem z dwójką moich kolegów (n-ciel gimnazjum i religii)przesłaliśmy wymagane dokumenty razem z rekomendacją i mocnym poparciem dyrekcji na długo przed ostatecznym terminem zgłoszeń. Niestety tuż przed świętami ja i mój kolega dostaliśmy odmowne pisma a w uzasadnieniu podano dokładnie to co oboje spełniamy. Udało się tylko naszej koleżance-katechetce. Dyrekcja zachęcałan nas do pisania odwołania, bo wedle wymagań mieliśmy największe sznse. Dziś tego żałuję, tym bardziej po wrażeniach naszej koleżanki z pierwszego zjazdu (przypadkowi ludzie z dużych miast, z tzw. układami). Nie wiem czy spróbuję trzeci raz(?) chociaż to moje marzenie ... mówią "do trzech razy sztuka" ... może? Pozdrawiam. K.P.

