<< WsteczSpis TreściDalej >>

Alicja Bukowska-Maciejczuk, Anna Dzierzgowska

Rozdział 5. Programy

1. Programy nauczania w debacie publicznej – wydarzenia

Maj 2006

Czerwiec 2006

Lipiec 2006

Sierpień 2006

Wrzesień 2006

Październik 2006

Listopad 2006

Grudzień 2006

Styczeń 2007

Luty 2007

Marzec 2007

Kwiecień 2007

Maj 2007

Czerwiec 2007

Lipiec 2007

Sierpień 2007

Wrzesień 2007


Anna Dzierzgowska

2. Próba bilansu

W sprawach dotyczących programów nauczania w ciągu piętnastu miesięcy wydanych zostało w sumie pięć rozporządzeń i nowelizacji rozporządzeń, mających wpływ na sprawy programowe, z czego jedno – dotyczące listy lektur – zostało następnie zmienione decyzją premiera. Ponadto znowelizowana został Ustawa o systemie oświaty. Bilans zmian obejmuje:

Ponadto obowiązkowy egzamin maturalny z matematyki, planowany na rok 2008/09 został przesunięty na rok 2010.

Nowy minister, Ryszard Legutko, dodał do tego zmianę w podstawach programowych języka polskiego i matematyki oraz opublikował ostateczną wersję znowelizowanej listy lektur (Gombrowicz powrócił, Dobraczyński wyleciał).

Jak natomiast wyglądały plany i zapowiedzi? Warto wskazać główne wątki, pojawiające się w debacie na temat programów nauczania.

Na plan pierwszy wysuwa się wychowanie patriotyczne. Wśród związanych z tym tematem projektów był m.in. projekt wprowadzenia osobnego przedmiotu pod takim tytułem i projekt rozdzielenia lekcji historii powszechnej i historii Polski, kilkakrotnie powracał także wątek rewizji podręczników do historii i języka polskiego. Jedyna zmiana prawna w tej dziedzinie dotyczy listy lektur, niemniej jednak MEN podjął cały szereg konkretnych działań. Znalazły się wśród nich:

Już po objęciu stanowiska ministra przez Ryszarda Legutkę podpisana została „Deklaracja o wychowaniu patriotycznym młodzieży prowadzonym przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.” Wygląda na to, że przynajmniej program wycieczek patriotycznych zostanie z nami na dłużej.

Jeśli chodzi przyrodoznawstwo, dominowały dwa tematy – ewolucja, której przeciwnikiem okazał się być Mirosław Orzechowski i szeroko rozumiana promocja ochrony życia. W MEN powstało stanowisko doradcy ds. promocji ochrony życia w szkołach. W lutym 2007 prasa donosiła, że MEN sprawdza, w jaki sposób podręczniki do biologii przedstawiają układ rozrodczy człowieka. Latem 2007 mówiło się także o nowym programie przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie.

Kolejnym ważnym tematem była religia. Nie doszło do zapowiadanego wprowadzenia matury z religii, jednak prace nad tym projektem trwają. Warto przy tym zauważyć, że inicjatorem był tutaj Kościół: 13 stycznia 2006 odbyło się spotkanie Rady Naukowej Konferencji Episkopatu Polski, na którym postawiono wniosek, aby rozważyć możliwość zaproponowania religii jako równoprawnego przedmiotu na maturze. Przewodniczący Rady, bp Stanisław Wielgus, mówił wówczas, że warto o tym pomyśleć, gdyż brak tego przedmiotu na maturze „jest niedowartościowaniem, spychaniem na margines, pewnej określonej wiedzy”.

W ramach dyskusji o nauczaniu religii Roman Giertych zgłosił też projekt wprowadzenia filozofii do szkół (był to zresztą jedyny pomysł Romana Giertycha, wart, bo go pochwalić) – uzasadniał ten projekt mówiąc, że filozofia pozwala lepiej rozumieć religię, mówił także o uczeniu logicznego myślenia i prowadzenia dyskusji.

Nauki ścisłe zajmowały w debacie programowej zdecydowanie pośledniejszą pozycję. W marcu na konferencji „Matematyka, fizyka i prestiż nauczyciela” Roman Giertych mówił dużo o potrzebie podniesienia prestiżu nauk ścisłych. Jednocześnie jednak zadecydował o przesunięciu terminu wprowadzenia obowiązkowej matury z matematyki (nota bene, obradująca w lutym Rada Dzieci i Młodzieży przy Ministrze Edukacji Narodowej wyraziła poparcie dla wprowadzenia mundurków i aprobatę dla zwalczania przemocy w szkołach, skrytykowała natomiast projekt wprowadzenia matury z matematyki w 2009 roku).

Wiele z tego, co w sprawach programowych robiono i mówiono w MEN w ciągu ostatnich piętnastu miesięcy, wpisuje się w szerszy kontekst, jakim jest prowadzona przez PiS polityka historyczna. Wpisuje się w sposób dość szczególny; na postawę, słowa i działania Romana Giertycha i Mirosława Orzechowskiego można spojrzeć jak na z lekka karykaturalne wyolbrzymienie działań i poglądów PiS. Ale można też zadać sobie pytania, czy przypadkiem nie jest tak, że Roman Giertych był tym, kto wypowiadał na głos poglądy i opinie, których nie wypadało wypowiadać na głos działaczom Prawa i Sprawiedliwości?

Na koniec warto podkreślić pewien szczególny aspekt sposobu uprawiania polityki przez Romana Giertycha. Jak wynika z zamieszczonych tutaj materiałów, większość działań MEN, także w sferze programów nauczania, polegała na zapowiedziach, ogłoszeniach, konferencjach prasowych i wywiadach. Pomysły pojawiały się i znikały. Przez ponad rok byliśmy świadkami tego, jak dalece słowo, czysta propaganda może kształtować rzeczywistość. Wiąże się to ze sposobem działania mediów, które chętnie chwytają różne tematy, natomiast znacznie mniej chętnie prowadzą systematyczny monitoring konkretnych zagadnień czy działań (nie jest to zresztą ich zadaniem). To, co ogłoszone w mediach, staje się pewnego rodzaju faktem tylko dlatego, że zostało ogłoszone; dalsze losy tego „czegoś” często są już mniej istotne. A jednocześnie – czego nie ma w mediach, nie istnieje. To banalna obserwacja, znakomicie znana specjalistom od PR i od propagandy. Przykład Romana Giertycha pokazuje, że przynajmniej niektórym politykom także.


Otwórz rozdział w formcie Acrobat Reader (pdf)

<< WsteczSpis TreściDalej >>

Społeczny Monitoring Edukacji 2007