Spis TreściDalej >>

Anna Dzierzgowska

1.1. Czym jest Społeczny Monitor Edukacji?

„Monitor Edukacji” jest dzieckiem akcji zbierania podpisów pod listem otwartym do premiera o odwołanie Romana Giertycha ze stanowiska ministra edukacji narodowej. Informację o tym, czym jest „Monitor” należy zatem zacząć od listu otwartego. A historię powstania tego listu – od filmu dokumentalnego Agnieszki Arnold „Bunt Janion”. Profesor Maria Janion, bohaterka filmu, ma szczególną (właściwą wielkim pedagogom i pedagożkom) umiejętność prowokowania do myślenia i do działania. W filmie mówi, w bardzo prosty sposób, między innymi o tym, że są czasy i sytuacje, w których nie można milczeć, trzeba protestować. Na początku maja 2006 roku te słowa nabierały szczególnego znaczenia.

Po projekcji filmu siedzieliśmy – grono znajomych, wszyscy w jakimś stopniu związani z edukacją – i rozmawialiśmy o tym, co dla oświaty znaczyć będzie oddanie jej w ręce Romana Giertycha. I wtedy właśnie, w wyniku tej rozmowy i pod wpływem tego filmu, postał list otwarty. Jego pierwszymi sygnatariuszkami były Agnieszka Arnold, Irena Dzierzgowska i Krystyna Starczewska.

W liście otwartym w sprawie odwołania Romana Giertycha pisaliśmy, że protestujemy przeciwko oddawaniu edukacji w ręce człowieka, który „w swojej działalności publicznej posługuje się językiem nienawiści i pogardy, głosi pochwałę przemocy, neguje wartość tolerancji. Jego doświadczenie pedagogiczne ogranicza się do reaktywowania Młodzieży Wszechpolskiej, organizacji nawiązującej do tradycji faszystowskich. Zgłaszane przez niego projekty dotyczące oświaty są absurdalne i groźne. Proponowane represyjne metody wychowawcze, odwrót od demokracji i dialogu, z pewnością nie rozwiążą żadnego z problemów polskiej szkoły, są także sprzeczne z zasadami wynikającymi z podpisanych przez Polskę umów międzynarodowych”. Słowa, pisane w momencie, kiedy Giertych obejmował stanowisko, dzisiaj brzmią jak bilans jego rocznej działalności.

Przebieg akcji zbierania podpisów został przedstawiony w chronologii zdarzeń. Reakcja na list przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Umieszczając go w Internecie mówiliśmy sobie, że jeśli zbierzemy dwa-trzy tysiące podpisów, uznamy to za sukces. W ciągu kilku dni mieliśmy ich kilkadziesiąt tysięcy. Ostateczna liczba podpisów – prawie sto czterdzieści tysięcy – czyniła nasz list największym listem otwartym w historii Polski (ten rekord został wkrótce wyrównany przez apel w obronie Doliny Rospudy).

Internauci nie tylko podpisywali się pod listem – wiele osób oferowało pomoc, pisało maile, wskazując błędy, które warto poprawić. Kilkadziesiąt osób dołączyło do grupy moderatorów strony. Akcja, która zrodziła się jako spontaniczny odruch protestu grupy przyjaciół, osiągnęła skalę, której chyba nikt się nie spodziewał i stała się wspólną akcją dziesiątek tysięcy fantastycznych osób. Nie można jej było tak po prostu zakończyć – tym bardziej, że dość szybko stało się jasne, że nie ma co liczyć na jakąkolwiek sensowną odpowiedź strony rządowej.

W czerwcu powstał zatem „Monitor Edukacji” – strona internetowa, której celem było monitorowanie działań władz oświatowych i komentowanie ich. Przez pierwszych kilka miesięcy działalności „Monitora” komentarze miały postać pisywanych raz na jakiś czas (kilka razy w miesiącu) felietonów.

W grudniu 2006 redakcja „Monitora” otrzymała wsparcie finansowe Fundacji Stefana Batorego. Strona „Monitora Edukacji” została wówczas rozbudowana. Pojawiły się nowe działy: prowadzone na bieżąco (mniej więcej) newsy, cotygodniowe komentarze, analizy, akcje.

Niniejszy raport jest zatem podsumowaniem monitoringu działań władz oświatowych, prowadzonego praktycznie od momentu objęcia przez Romana Giertycha stanowiska ministra edukacji. Monitoring ten opierał się przede wszystkim na zbieraniu informacji prasowych, regularnym przeglądzie informacji zamieszczanych na stronach internetowych MEN oraz śledzeniu na bieżąco zmian w prawie oświatowym. Dysponujemy także materiałami, uzyskanymi dzięki uprzejmości ZNP czy Biura Informacji Rady Europy. Przeglądaliśmy strony internetowe, związane z oświatą.

Raport „Edukacja – trudne lata” ma pod wieloma względami charakter szczególny. Przede wszystkim z uwagi na opisaną tutaj genezę całego projektu. Raz jeszcze chciałabym podkreślić, że projekt narodził się jako oddolna, obywatelska inicjatywa, odruch protestu grupy osób, dla których edukacja ma znaczenie.

Raport jest zbiorem bardzo różnorodnych, autorskich artykułów i opracowań. Stworzony został przez zespół ekspertów i ekspertek (głównie ekspertek) oświatowych, z których część związana była od początku z „Monitorem Edukacji”. Obok opracowań znalazły się w raporcie kalendaria wydarzeń, wywiady z ekspertami i ekspertkami, przedruki niektórych artykułów z „Monitora Edukacji” oraz studia przypadków. Świadomie zrezygnowaliśmy z prób ujednolicenia poszczególnych rozdziałów (co zaowocowało m.in. tym, że niekiedy kilkakrotnie powtarzają się w nich te same informacje), uznając, że byłby to zabieg dość sztuczny. Główny cel – wskazanie najważniejszych problemów, zjawisk i trendów w oświacie w czasie tych trudnych lat – został, jak mi się zdaje, osiągnięty.

Na koniec warto podkreślić jeszcze jedną kwestię. Prowadzony przez nas monitoring opierał się w znacznej mierze na monitoringu prasy i oficjalnych źródeł MEN. Tematy, związane z edukacją, gościły w prasie stale, toteż na brak materiału nie możemy narzekać. Charakter źródła determinuje jednak charakter opracowania – jesteśmy w stanie na podstawie zebranych informacji prasowych powiedzieć bardzo dużo o stylu sprawowania władzy, o języku władzy, o błędach i zaniechaniach, potrafimy opisać relacje MEN z Radą Europy, ZNP czy Międzynarodówką Edukacyjną. Raport pozwala na pokazanie, jaki kształt przybrał obecnie dyskurs publiczny w sprawie edukacji. Mamy natomiast stosunkowo niewiele informacji, które pozwoliłyby ocenić, jaki wpływ miały te trudne lata na konkretne szkoły – zwłaszcza w mniejszych miejscowościach – konkretnych nauczycieli i konkretnych uczniów. Na takie badania oświata wciąż czeka.


Otwórz rozdział w formcie Acrobat Reader (pdf)

Spis TreściDalej >>

Społeczny Monitoring Edukacji 2007