Monitor.edu.pl / Felietony Kanał RSS: Monitor Edukacji

Stare i nowe

Kanał RSS: Newsy edukacyjne
Od pewnego czasu Ministerstwo Edukacji Narodowej koresponduje z kuratoriami i szkołami często, chętnie i obficie. Najnowszy list ministra powstał 2 lutego. Podpisany przez Mirosława Orzechowskiego, dotyczy nauki śpiewania hymnu i z wielu względów wart jest, by zacytować go w Monitorze w całości, z zachowaniem oryginalnej pisowni.

„Szanowni Państwo:
Kuratorzy,
Dyrektorzy Szkół,
Nauczyciele-Wychowawcy,

...Uderzenie tak sztuczne, tak było potężne
Że struny zadzwoniły, jak trąby mosiężne,
I z trąb znana piosenka ku niebu wionęła,
Marsz tryumfalny, „Jeszcze Polska nie zginęła!...”
(A. Mickiewicz: „Pan Tadeusz”)

Podjęliśmy dzieło odnowy narodowego wychowania. Strategia tej odnowy musi wyrastać z najlepszych polskich tradycji i prowadzić do rozwijania tych cech osobowości dzieci i młodzieży, które w bogatych dziejach narodu zaowocowały najchlubniejszymi osiągnięciami. Do tych cech należy bez wątpienia patriotyzm, poświadczony przez niejedno pokolenie Polaków ofiarą życia.
W kształtowaniu polskiego oblicza patriotyzmu wielką rolę odgrywał „Mazurek Dąbrowskiego” – nasz Hymn państwowy.

Dlatego proszę Was, Szanowni Państwo, odbudujmy w sercach i umysłach młodego pokolenia Polaków chlubną pozycję Hymnu państwowego jako widocznego znaku tożsamości narodowej każdego Polaka, jako łącznika pomiędzy „dawnymi a młodszymi laty”, jako wartości jednoczącej nas wokół dobra Domu Ojczystego.

Pilnym zadaniem jest spowodowanie, aby uczniowie opanowali na pamięć kilka zwrotek tekstu i prostą melodię tej żołnierskiej pieśni. Hymn państwowy, wykonywany na żywo przez szkolną społeczność, powinien uświetniać każdą ważną i uroczystą sytuację, zastępując tak często praktykowane słuchanie Go z urządzeń odtwarzających uprzednie nagrania.
Mam głębokie przekonanie, że taktowne i mądre działania wychowawcze, wsparte staraniem najbliższych sojuszników szkoły – rodziców, sprawi, że wkrótce śpiewanie Hymnu przez szkolną społeczność stanie się stałym i trwałym elementem jej odświętnego życia, a także spełnieniem autentycznej, osobistej potrzeby polskich serc.
Niech więc Hymn na nowo budzi powagę i szacunek dla Niepodległej Rzeczypospolitej, dla narodowych tradycji, niech wyzwala poczucie narodowej dumy i godności.
Z wyrazami szacunku”

W miarę, jak zagłębiałam się w ten tekst, narastało we mnie przekonanie, że już go znam. Nie tylko styl – to oczywiste, każdy go zna. I nie tylko zestaw skojarzeń, no bo przecież że jak patriotyzm, to tożsamość narodowa i że jak najchlubniejsze osiągnięcia, to śmierć to także sprawa oczywista. Nie, tym, co uderzyło mnie najsilniej, było poczucie, że znam rytm i melodię tych zdań.
I przypomniałam sobie.
Kilka lat temu, w ramach jakiejś pracy studenckiej wertowałam w bibliotece numery „Głosu Nauczycielskiego” z lat wczesnego PRL-u. I tam, w numerze z 1 stycznia 1950 roku trafiłam na artykuł, będący komentarzem do okólnika, wydanego przez Ministerstwo Oświaty 9 grudnia 1949 roku. Okólnik dotyczył uroczystości choinkowych w szkołach. Choinka – jak zapewnia autor artykułu z „Głosu Nauczycielskiego”, sprawia dzieciom dużo przyjemności i w niczym nie zakłóca linii postępowego wychowania. Komentowany okólnik „podtrzymuje tradycję choinki, choć wprowadza pewne nowe momenty.”
Do tych „nowych momentów” należy sugestia, dotycząca pieśni, jakie warto zaśpiewać pod szkolną choinką. Autor artykułu pisze:

„Nasze kolędy i pastorałki są piękne i radosne, dzieci i młodzież chętnie je śpiewają. Czy jednak obok nich nie można zanucić przy choince jakiejś pieśni młodzieżowej, robotniczej czy żołnierskiej? [...] Naszym uroczystościom gwiazdkowo-noworocznym [...] można i trzeba dodawać nowe akcenty, wynikające z ducha nowych programów nauczania, z naszej obecnej rzeczywistości i z sytuacji międzynarodowej.
Nowa choinka powinna zamienić się w opowieść o nowym życiu. Będzie ona wtedy zgodnie z tradycją – prawdziwym symbolem życia – drzewem życia. Będzie wtedy prawdziwie radosna i pogodna.”

Porównanie zakończenia artykułu z „Głosu Nauczycielskiego” z zakończeniem listu ministra to temat na osobne studium. Treść tekstu, pisanego przez przedstawiciela skrajnej prawicy, okazuje się być lustrzanym odbiciem tekstu, pisanego przez komunistę. Opowieść o nowym życiu kontra szacunek dla narodowych tradycji – deklarowane cele wychowawcze dzisiejszego MEN i tamtejszego Ministerstwa Oświaty są z diametralnie różne. A metody?

Na zakończenie pragnę zarówno Mirosławowi Orzechowskiemu, jak i wszystkim czytelnikom Monitora, zadedykować jedną z kilku zwrotek „Mazurka Dąbrowskiego”. Nie stanowi ona części oficjalnego hymnu, należy jednak do oryginalnego tekstu „Mazurka”. To moja ulubiona zwrotka:

Na to wszystkich jedne głosy:
”Dosyć tej niewoli
mamy Racławickie Kosy,
Kościuszkę, Bóg pozwoli”.
Anna Dzierzgowska, 14 lutego 2007

Twoja opinia


Projekt realizowany w ramach programu Obywatele dla Demokracji, finansowanego z Funduszy EOG.
Fundusze EOG Fundacja im. Stefana Batorego Polska Fundacja Dzieci i Młodzieży