Ministra Giertycha nie ma od kilku dobrych miesięcy, kolor mundurków nieco przyblakł, ale nie wszystko, niestety, minęło bez śladu. Jestem nauczycielką, na co dzień obserwuję co pozostawił po sobie najwyższy z ministrów.
Trudne lata się skończyły, a poważnej, wyważonej, a zarazem pogłębionej debaty edukacyjnej jak nie było, tak nie ma.